środa, 11 lipca 2012

Moment.



Chwilę dzisiejszego dnia spędziłam wspaniale. Ponownie poczułam zafascynowanie przyrodą, małymi organizmami wieszającymi się na trawie lub dźwigającymi swoich martwych przyjaciół. Leżałam w niewygodnym, ale przyjemnie chłodnym miejscu w małym lasku w naszym ogrodzie. Czytałam książkę, która wydawała mi się nudna, być może dlatego, że już na samym początku zauważyłam uderzające podobieństwo między mną, a jej bohaterką. Ale jestem z siebie dumna, iż postanowiłam do niej wrócić i po miesiącu przerwy nie zapomniałam szczegółów. Zaczęłam zastanawiać się nad sobą i nad tym, w którym kierunku pójdę, by w przyszłości samobójstwo nie było moim priorytetem. 

Nie chcę żyć jak Weronika z książki Coelho. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz