Jest mi dobrze. Jestem wolna, bo nie muszę martwić się ludźmi. Uwolniłam się od nich, nie potrzebuję ich wsparcia. Chciałabym zacząć po prostu pisać, z najcudowniejszą łatwością, z jaką robiłam to kiedyś. Byłam jeszcze mała i pisałam bezsensu, ale przecież sprawiało mi to radość. Mogłam nic nie robić, mogłam nie jeść, nie pić. Tylko pisać. Cholera, zaniedbałam swój talent. Jedyny, jaki dostałam od Boga. Na szczęście pisania nie da się zapomnieć. Wiem, że jeżeli tylko nad sobą popracuję, podołam. Mam jedno marzenie: stworzyć książkę ponadczasową. Nawet, jeśli miałaby składać się z trzech stron i jeżeli miałabym dokończyć ją na łożu śmierci, uda mi się. No chyba, że umrę jutro.
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Jest mi dobrze. Jestem wolna, bo nie muszę martwić się ludźmi. Uwolniłam się od nich, nie potrzebuję ich wsparcia. Chciałabym zacząć po prostu pisać, z najcudowniejszą łatwością, z jaką robiłam to kiedyś. Byłam jeszcze mała i pisałam bezsensu, ale przecież sprawiało mi to radość. Mogłam nic nie robić, mogłam nie jeść, nie pić. Tylko pisać. Cholera, zaniedbałam swój talent. Jedyny, jaki dostałam od Boga. Na szczęście pisania nie da się zapomnieć. Wiem, że jeżeli tylko nad sobą popracuję, podołam. Mam jedno marzenie: stworzyć książkę ponadczasową. Nawet, jeśli miałaby składać się z trzech stron i jeżeli miałabym dokończyć ją na łożu śmierci, uda mi się. No chyba, że umrę jutro.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKto to wrócił... :)
OdpowiedzUsuń