Siedzę tak sobie zastanawiając się nad swoją własną głupotą, swoją naiwnością, swoją wrażliwością i całą sobą. Siedzę zastanawiając się nad ludźmi. Tymi o głupocie i naiwności kilkakrotnie większej. I obserwuję, jak podupadają, jak sami siebie niszczą, jak demaskują ludzi, którzy stają im na drodze. Jeszcze niedawno, zakochana w każdym z osobna i każdym z osobna zafascynowana, zrobiłabym dla nich wszystko. Teraz, trochę bardziej świadoma i odrobinę bardziej dojrzała, uświadamiam sobie, że nie byli mi potrzebni. Uczucie dość często spotykane i okrutne w zestawieniu z drugim: nienawiścią do nich wywołaną wszystkim, co mi zabrali. Łagodzi je jednak trzecie: radość z tego, że ważniejszą część mnie zostawili dla kogoś wciąż mi obcego, dzięki komu moje życie stanie się wyjątkowe.

Ale na coś się jednak ci ludzie przydali. Bez nich nie byłabyś tym, kim jesteś teraz.
OdpowiedzUsuńDaerczka prosi o zlikwidowanie weryfikacji obrazkwej
*Dareczka prosi*
Byłabym kimś więcej.
Usuń