niedziela, 19 sierpnia 2012

...



Uspokoiłam się, ale daleko mi do stanu obojętności, którego doznawałam, kiedy byłam spokojna. Po raz pierwszy z utęsknieniem czekam na poniedziałkowy poranek. Chcę zrobić sobie trzy kawy naraz i wypić je, jedna za drugą. Zrobiłabym to od razu, ale nie zamierzam narażać się na bezsenność. To właśnie w nocy moja wyobraźnia jest najbardziej irytująca, i to właśnie nocą nie potrafię nad nią zapanować. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz